Kategoria: Wiadomości z kraju Opublikowano: wtorek, 10 styczeń 2012, 14:11 Autor: ©Newseria Odsłony: 73
Według Marcina Brody z Dziennika Ubezpieczeniowego kara nałożona przez UOKIK na PZU i Maximus Broker to duże uderzenie wizerunkowe, w szczególności dla brokerów ubezpieczeniowych, którzy powinni reprezentować interesy klienta.
- Kara nałożona przez UOKIK na PZU i na Maximus Broker dotyczy zmowy kartelowej i została nałożona przez sam fakt nawiązania takiego porozumienia. Nie była związana z jakimiś przychodami i zyskami firm z tego tytułu. Tak naprawdę naganny jest sam fakt, że tego typu zmowa miała miejsce… i tutaj jeszcze dodatkowo pewnie to kogo dotyczyła… Bo tak naprawdę zmowa uderzała w dzieciaki w szkołach, rodziców, którzy płacili za ich ubezpieczenia, od następstw od nieszczęśliwych wypadków. Dla środowiska ubezpieczeniowego bardzo ciekawym wątkiem tej całej sprawy jest to jest rola brokera ubezpieczeniowego, który powinien reprezentować interesy klienta, a według informacji przekazanych przez UOKIK właśnie temu obowiązkowi (tej powinności) się sprzeniewierzył. Dla środowiska ubezpieczeniowego i w szczególności innych brokerów ubezpieczeniowych to jest bardzo duże uderzenie wizerunkowe. Większość brokerów ubezpieczeniowych bardzo negatywnie podchodzi, bardzo negatywnie ocenia tego typu działa o ile rzeczywiście zostaną one potwierdzone.- mówi Marcin Broda, Redaktor naczelny z Dziennika Ubezpieczeniowego.
Według UOKIK PZU zawarło z Maximus Broker niezgodne z prawem porozumienie ograniczające konkurencje. Urząd nałożył na ubezpieczyciela karę w wysokości 56 mln zł, a na brokera kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Sprawa dotyczy ubezpieczeń zawieranych od następstw nieszczęśliwych wypadków, oferowanym przede wszystkim uczniom, dzieciom, młodzieży szkolnej, jak również pracownikom placówek oświatowych.
źródło: ©Newseria