Kategoria: Wiadomości z kraju Opublikowano: niedziela, 01 styczeń 2012, 11:44 Autor: ©Newseria Odsłony: 74
Największy bank na świecie, Industrial and Commercial Bank of China (ICBC) chce otworzyć filię w Polsce - poinformował wczoraj prezydent Bronisław Komorowski. Wejście tak potężnego gracza z pewnością wiele namiesza w polskim sektorze bankowym.
- Wejście ICBC czyli Industrial and Commercial Bank of China jest o tyle istotne, że po pierwsze może spowodować próby przejęcia niektórych polskich banków - prognozuje Stanisław Brzeg-Wieluński, redaktor naczelny Miesięcznika Finansowego Bank.
Suma bilansowa ICBC wynosi ponad 2 biliony dolarów.
To mniej więcej 10 razy tyle, ile w całym sektorze bankowym w Polsce.
- Z drugiej obecność tak porządnego, notowanego na świecie banku o aktywach dziesięciokrotnie większych niż cały polski sektor bankowy spowoduje pojawienie się nowych ofert, co będzie korzystne dla polskiego konsumenta - ocenia Stanisław Brzeg-Wieluński.
Może być również korzystne dla całej gospodarki. Zdaniem Wieluńskiego, dzięki Chińczykom Polska w końcu przestanie być ściśle kojarzona z innymi państwami naszego regionu.
- Wszystkie zawirowania dotyczące regionu Środkowej Europy wpływały na notowania złotego wobec innych walut i na ocenę wiarygodności całej polskiej gospodarki. Pojawienie się tak dużego gracza, który w Polsce będzie miał swoje oddziały spowoduje, że będziemy oddzielani w ocenie od Czech, Słowacji i Węgier co jest istotne. Głównie od Węgier - podkreśla Wieluński.
Skąd zainteresowanie chińskiego banku naszym krajem. Oprócz stabilnej gospodarki Chińczyków przekonują względy historyczne.
- Chińczycy zawsze inaczej traktują Polaków niż pozostałe kraje Środkowej Europy, dlatego że najgorszym momencie, kiedy był spór na Ussuri, kiedy był spór miedzy ZSRR a Chinami, polska dyplomacja przejęła reprezentowanie Chin w innych krajach, nie zamknęła ani jednej firmy polsko – chińskiej jak Chipolbrok i innych firm, które zajmowały się wtedy handlem z Chinami. Oni to bardzo dobrze pamiętają i zawsze traktują nas trochę inaczej. Może nam to teraz bardzo pomóc - tłumaczy Stanisław Brzeg-Wieluński.
W rozmowach strony polskiej i chińskiej w Pekinie, przedstawiciele banku wyrazili zainteresowanie polskimi obligacjami i papierami dłużnymi. Udziałowcem ICBC w 30% jest rząd chiński rząd.
źródło: ©Newseria