Przez Kowalewo ma przebiegać autostrada i o tym każdy wiedział, jednak o tym, ze zmieniono jej położenie już nikt nie słyszał. Pan Tomasz otrzymał pozwolenie a budowę domu od Urzędu Powiatowego w Nakle nad Notecią. Teraz będzie musiał zburzyć to, co już postawił.
Niedawno pisaliśmy o tragicznym wypadku w Jaktórece pod Szubinem, w którym zginął kierowca tira, który przewoził 24 tony zboża. Dzięki życzliwości wydawcy serwisu Kcynia.info możemy przekazać zdjęcia naszym czytelnikom.
Prawie 10 godzin ekipy ratownicze i strażacy próbowali dotrzeć do kierowcy tira, który rozbił się wczoraj w Jaktórce pod Szubinem. Po dotarciu do poszkodowanego niestety stwierdzono jego zgon. Naczepa z 24 tonami zboża praktycznie zmiażdżyła kabinę kierowcy.
64-latek pływał blisko boi na terenie kąpieliska, nagle źle się poczuł i znalazł się pod wodą. Nie udało się go uratować.
Do tragedni na strzeżonym kąpielisku w Wąsoszu doszło ok. godziny 15.00. Mężczyzna w wieku 64 lat pływał niedaleko boi. Nagle źle się poczuł i znalazł sie pod wodą. Jego żona zaalarmowała ratowników, którzy próbowali wyciągnąć mężczyznę na brzeg i go uratować. Niestety akcja ratownicza nie powiodła się. Mężczyzna nie odzyskał przytomności. Umarł.
Z wstępnych ustaleń policji 64-latek przebywał pod wodą około minuty.
Wiele zabawy i niezwykłe natężenie muzyki. Tak przebiegał Mini Woodstock w Zalesiu. Nie dla wszystkich jednak impreza zakończyła się happy endem. Jedna z uczestniczek wylądowała w szpitalu z uszkodzonym kolanem.
Impreza zapowiadała się na bardzo udaną. Na miejsce poza obecnymi już od rana organizatorami przybyło wielu młodych i chętnych do wspólnej zabawy młodych ludzi. Pierwszy dzień upłynął na poznawaniu się i wspólnym "biesiadowaniu" przy ognisku. Na 10 lipca, czyli na sobotę przewidziane były koncerty kapel rockowych m.in. szubińskiej Adrenalin oraz pozostałych z Nakła oraz Bydgoszczy Hearesis, Heldorado czy Nilfgaard. Koncerty rozpoczęły się o godzinie 18.00. Każda z kapel grała ok. godziny. W tym czasie na miejsce imprezy przybywali kolejni uczestnicy. Po godzinie 1.00 na scenie zagościła znana bydgoska kapela Heldorado. Ta kapela miała grać dopóki nie zabraknie im sił. Niestety tuż przed 3.00 rano koncert został przerwany z powodu leżącej pod sceną siedemnastoletniej dziewczyny. Wokalista grupy, gdy tylko zauważył nieletnią przerwał piosenkę i poprosił o światło pod scenę oraz czterech trzeźwych panów. Gdy światło ze sceny padło na dziewczynę okazało się, iż ma rozciętą nogę i to tak poważnie, że lepiej jej nie ruszać z miejsca by się nie wykrwawiła. Prawdopodobnie podczas tańca "pogo" ktoś naskoczył na siedemnastolatkę tak, aż ta upadła kolanami na szklaną butelkę. Ta nie wytrzymała naporu pękła przecinając kolano tuż pod tzn."rzepką".
Na miejsce została wezwana karetka pogotowia. W tym czasie nieletnią zajęła się ratowniczka medyczna. Wszyscy uczestnicy zostali poproszeni o odejście od sceny i udanie się do ogniska. Po chwili organizatorzy zdecydowali, iż w związku z wypadkiem koncerty już się zakończyły. Najbliższe osoby pozostały przy dziewczynie i czekały wraz z nią na przyjazd karetki z Szubina. Gdy karetka przybyła na łąkę pod Zalesiem, ratownicy medyczni oraz kilka innych osób włożyło dziewczynę do karetki.
Nieoficjalnie nad ranem udało nam się dowiedzieć, że dziewczyna miała dość dużo szczęścia. Tętnica nie została uszkodzona. Siedemnastolatka została odwieziona do szpitala w Bydgoszczy i tam po kilku godzinach poczuła się lepiej.
KOMENTARZ REDAKCJI
Naszym zdaniem akcja ratunkowa była przeprowadzona bardzo dobrze. Nie było paniki, lecz racjonalne działanie, które miało na celu niesienie pomocy poszkodowanej. Organizatorzy spisali się bardzo dobrze. Wzorowe zachowanie dostrzegliśmy również u osób, które mają uprawnienia ratownika medycznego. Kilku z nich zajęło się poszkodowaną inni zaś pilnowali by pozostali uczestnicy imprezy nie podchodzili za blisko,by nie robili tłoku wokół poszkodowanej dziewczyny.
Na początek jednak będzie trzeba ustalić czy nieletnia przebywała na imprezie za zgodą rodziców oraz kto był jej opiekunem, bo to na tych osobach spoczywa teraz odpowiedzialność za całe zajście.
Zgodnie z uchwałą Nr XXXVI/291/06 Rady Miejskiej w Szubinie z dnia 20 kwietnia 2006 roku w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Szubin utrzymujący psy oraz inne zwierzęta domowe są zobowiązani do usuwania odchodów po zwierzętach z terenów przeznaczonych do użytku publicznego.
Mając na uwadze problem zanieczyszczania terenów użyteczności publicznej, chodników, placów zabaw i zieleńców psimi odchodami Urząd Miejski w Szubinie zakupił w miesiącu marcu br. 10 szt. dystrybutorów zewnętrznych "zestawów higienicznych dla zwierząt animals" przystosowanych do bezpłatnego wyjmowania torebek wraz z łopatkami, służącymi do sprzątania psich odchodów przez właścicieli psów.
Pojemność każdego z dystrybutorów wynosi 100 szt. zestawów higienicznych animals. Na zestaw składa się papierowa torebka o podwyższonych parametrach wilgotności wraz z tekturową łopatką, produkt nie wymaga sortowania ani specjalnych kompostowni w przeciwieństwie do folii, a wykorzystany zestaw higieniczny można wyrzucić do zwykłego kosza na śmieci.
Zakupione dystrybutory w ilości 9 szt. zostały ustawione na terenie Osiedla Spółdzielczego celem użytkowania przez mieszkańców budynków wielorodzinnych i będą uzupełniane przez Spółdzielnię Mieszkaniową, natomiast jeden dystrybutor zostanie w najbliższym czasie ustawiony przy blokach na ul. Broniewskiego w Szubinie i będzie uzupełniany przez pracowników Urzędu Miejskiego.
Tekst pochodzi ze strony Urzędu Miejskiego (bip.szubin.pl)
10 kwietnia Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji podała do wiadomosci publicznej, iż największe sieci handlowe zrzeszone w jej szeregach będą nieczynne w niedzielę 11 kwietnia. Niestety za przykładem POHiD nie poszły sieci niezrzeszone takie jak POLOmarket, który był czynny tak jak każdej niedzieli. Teraz sieć naprawia swój błąd.
Do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji należą takie sieci jak REAL, AUCHAN, LIDL, BIEDRONKA, TESCO czy ŻABKA POLSKA oraz wiele innych. Sklepy tych firm były nieczynne w niedzielę, dzień po katastrofie rządowego Tupolewa-154. Otwarte placówki POLOmarketu wzbudziły różne reakcje Polaków. Na forach dyskusyjnych wypowiadają się osoby, które są oburzony zachowaniem sieci oraz te, które były zadowolone, że mogły zrobić zakupy np. na kolację.
„Co do sklepów, jest demokracja, każdy może robić co chce...” – ewa
„Jeżeli dobrze pamiętam to po śmierci JPII sklepy nie były zamykane więc mnie to troszkę śmieszy(...)” – Przemek z Łodzi
„Jaki wstyd żeby w dzień żałoby narodowej sklepy polo były otwarte co to za firma inne hipermarkety i markety mogły być zamknięte powinno być opisane to we wszystkich gazetach...” – Klient
„Wszyscy mówią że nie mamy wstydu ze mieliśmy otwarte, a ludzie gdzie mają wstyd? W sobotę mówili o żałobie, a w niedzielę byli na zakupach, robili zakupy jak w normalny dzień, gdzie oni maja żałobę?" – pracownik polo
„(...)Jestem z Pomorza i widząc otwarty tylko POLO MARKET byłam zdumiona, a wręcz zawstydzona. Galeria Bałtycka i inne supermarkety były nieczynne(...)” – iwa
„Jaki wstyd żałoba narodowa wszystkie sklepy są pozamykane tylko polo musi być otwarte, bo przecież za dużo pieniędzy by stracili w ten jeden dzień” – ewik
„Polo Market nie tylko otwarty, ale jeszcze pracownice życzą Miłego dnia!” – Nanna
„Jesteśmy tego samego zdania! wstyd dla Polo Marketu! sprawa powinna trafić do mediów, bo reszta sieci potrafi się zsolidaryzować w tej żałobie(...)” – Oburzony klient
(źródło: nowosci.com.pl)
My poprosiliśmy właścicieli POLOmarketów o wyjaśnienie dlaczego ich jednostki były czynne tego dnia. W odpowiedzi otrzymaliśmy komunikat prasowy pani Dominiki Kuleszy, specjalisty ds. PR.
„W związku z ogłoszoną żałobą narodową, nasza sieć włączyła się w uczczenie dwoma minutami ciszy pamięci o osobach, które poniosły śmierć w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Flagi na masztach przy sklepach POLOmarket zostały opuszczone do połowy. Nasi pracownicy zostali poproszeni o przypięcie do uniformów czarnych kokardek, a na stronie www sieci POLOmarket zostały umieszczone elementy graficzne podkreślające naszą solidarność z bliskimi ofiar katastrofy.
Sieć POLOmarket nie jest zrzeszona w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji i prawdopodobnie właśnie z tego powodu nie zostaliśmy powiadomieni o podjętej przez POHiD decyzji o zamknięciu sklepów. Apel dotyczący ogłoszenia żałoby narodowej nie precyzował także obszarów i instytucji, które powinny zawiesić swoją działalność w dniu 11.04. „
W mailu do redakcji zostaliśmy zapewnieni, że w dniu, w którym odbędzie się pogrzeb pary prezydenckiej placówki POLOmarketu będą nieczynne. Firma dotrzymała słowa i na swojej stronie internetowej umieściła informację o tej sytuacji:
„Szanowni Klienci, uprzejmie informujemy, że w związku z uroczystościami pogrzebowymi Pary PrezydenckiejŚ.P. Lecha Kaczyńskiego oraz Ś.P. Marii Kaczyńskiej Zarząd sklepów POLOmarket podjął decyzję o zamknięciu wszystkich sklepów w niedzielę 18 kwietnia 2010 r. Informujemy także, iż w sobotę 17 kwietnia br., aby umożliwić Państwu zrobienie zakupów,nasze sklepy funkcjonują normalnie.” (źródło: polomarket.pl)
Pozostałe sieci handlowe również będą w tym dniu nieczynne, dlatego warto zapamiętać, że w najbliższą niedzielę 18 kwietnia (dzień pogrzebu pary prezydenckiej) nie zrobimy zakupów. Radzimy zaopatrzeć się w niezbędne produkty już w sobotę.
Mamy nadzieję, że niektórzy wyciągną wnioski na przyszłość, byle by ta nie była taka tragiczna jak okoliczności śmierci Ś.P. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP, Pierwszej Damy Ś.P. Marii Kaczyńskiej oraz 94 pozostałych ofiar. Nie oceniamy tych, którzy musieli przyjśc do pracy, nie oceniamy tych, którzy kazali przyjść pracownikom do pracy. Wydaje nam się, że gdyby informacja była podana dośc wcześnie o zmianach w pracy marketów inne jednoski mogłyby również podjąć takę decyzję. Nie wszyscy klienci wiedzieli o tym, że sklepy są zamknięta i właśnie może dlatego przyszli na zakupy. My nie wiedzieliśmy o tym postanowieniu POHiD.
- Przyznaję się w całości do zarzucanych mi czynów, choć w toku postępowania przygotowawczego nie zrobiłem tego - powiedział Alfred L., były dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie i radny Rady Miejskiej w Barcinie, kiedy prokurator przeczytał mu 31 skierowanych wobec niego zarzutów.
Rozprawa odbyła się dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Szubinie. Wśród zarzutów skierowanych przeciwko byłemu dyrektorowi kilkanaście jest o charakterze korupcyjnym, pozostałe dotyczą wystawiania przez piechcinianina dokumentów poświadczających nieprawdę. Jeden zarzut dotyczy posiadania narkotyków.
Pierwsza rozprawa przeciwko Alfredowi L. byłemu dyrektorowi Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie i radnemu w Radzie Miejskiej w Barcinie, odbędzie się 22 lutego o godzinie 9. Przypomnijmy, afera której głównym bohaterem jest Alfred L. światło dzienne ujrzała 15 maja ubiegłego roku. Wtedy żnińscy śledczy wkroczyli do gabinetu dyrektora. Zarzucono mu wystawianie w zamian za korzyści majątkowe, m.in. świadectw ukończenia szkoły. W jego mieszkaniu znaleziono też narkotyki.